Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.

2 Kor. 5:17

piątek, 27 listopada 2009

Działanie Słowa

Łuk. 11:28
28. (Jezus) rzekł: Błogosławieni są (...) ci, którzy słuchają Słowa Bożego i strzegą go.
(BW)

Aby Słowo mogło wydać owoc w naszym życiu musi najpierw zostać USŁYSZANE, a aby mogło być usłyszane musi być szukane i chciane.

Zanim jednak wyda owoc musimy właściwie je traktować, zapewnić mu właściwe warunki do przechowania i wzrostu oraz włożyć je we właściwą glebę w naszych sercach.

Sposób traktowania Słowa wyjątkowo trafnie opisuje Psalm 119:

Ps. 119:11

11. W sercu moim przechowuję słowo twoje, Abym nie zgrzeszył przeciwko tobie.

Po co przechowywać słowo w sercu, skoro mamy Biblię dostępną na każdym kroku? Bo Biblia to Słowo Logos, a tylko Słowo Rhema wypowiedziane bezpośrednio przez Boga do naszego serca ma moc zmiany życia i wydawania owocu.

Ps. 119:34

34. Daj mi rozum, abym zachował zakon twój (Słowo Twoje) I przestrzegał go całym sercem!

Do wypełniania Słowa potrzebujemy rozumu, żeby dostrzegać związki przyczynowo-skutkowe i właściwie alokować wszystkie nasze zasoby (zwłaszcza energię).

Ps. 119:36

36. Nakłoń serce moje do ustaw twoich

Właściwe nastawienie serca jest niezbędne do utrzymania nas przy Słowie zawsze, bez względu na okoliczności i sytuację życiową; serce to miejsce kształtowania systemu wartości i ukierunkowania lojalności.

Ps. 119:86

86. Wszystkie przykazania twoje są prawdą;

Uznanie czegoś za prawdę i trzymanie się tego konsekwentnie to właśnie wiara, bez której Słowo nie wyda owocu, ponieważ zostanie poddane w wątpliwość w sytuacji kryzysu, lęku albo zwątpienia.

Ps. 119:89

89. Panie, słowo twoje trwa na wieki, Niewzruszone jak niebiosa.

Słowo nie tylko jest prawdziwe, ale również wieczne; nie tylko pewne, ale i niezmienne.

Ps. 119:93

93. Nigdy nie zapomnę przykazań twoich, Bo przez nie zachowujesz mnie przy życiu.

Słowo Pana jest tym, co trzyma nas przy życiu, tak właściwie - On wszystko podtrzymuje Słowem swojej mocy…

Ps. 119:105

105. Słowo twoje jest pochodnią nogom moim I światłością ścieżkom moim.

To Słowo jest zarówno nawigacją, która nas prowadzi do celu, jak też jest oświetleniem tego odcinka drogi, który bezpośrednio jest przed nami. Dzięki niemu wiemy, czy utrzymujemy się na kursie, ale też pomaga rozwiązywać i rozumieć codzienne problemy.

Najważniejsze jednak jest, aby to było Słowo wypowiedziane bezpośrednio do każdego z nas każdego dnia.

Dzisiaj potrzebujesz dzisiejszego Słowa, jak Izraelici manny na pustyni. Wczorajsze Słowo niewiele ci pomoże, podobnie jak Słowo skierowane do kogoś innego. Nic nie zastąpi zatem czasu spędzonego na szukaniu Słowa, które jest pewne, niezmienne, które podtrzymuje nas przy życiu i pokazuje, jak nim nawigować. To najcenniejsza inwestycja w owoce życia.

poniedziałek, 26 października 2009

Słowo jak ziarno...

Łuk. 8:11-15
11. ...Ziarnem jest Słowo Boże.
12. A tymi na drodze są ci, którzy wysłuchali; potem przychodzi diabeł i wybiera słowo z serca ich, aby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.
13. A tymi na opoce są ci, którzy, gdy usłyszą, z radością przyjmują słowo, ale korzenia nie mają, do czasu wierzą, a w chwili pokusy odstępują.
14. A to, które padło między ciernie, oznacza tych, którzy usłyszeli, ale idąc drogą wśród trosk, bogactw i rozkoszy życia, ulegają przyduszeniu i nie dochodzą do dojrzałości.
15. A to, które padło na dobrą ziemię, oznacza tych, którzy szczerym i dobrym sercem usłyszawszy słowo, zachowują je i w wytrwałości wydają owoc.
(BW)

piątek, 16 października 2009

Jak być szczęśliwym?

Nasze samopoczucie i stan emocjonalny są bardzo zmienne. To naturalne, że człowiek reaguje na okoliczności, wiadomości, które otrzymuje, warunki dookoła siebie - właśnie emocjami.

Jednak poczucie szczęścia to coś więcej niż tylko dobre emocje. Stan naszej duszy jest zazwyczaj wypadkową dwóch składników - jak postrzegamy siebie oraz jak postrzegamy innych i świat dookoła nas.

Dobre myśli na swój temat, akceptacja siebie samego takim, jakim zostałem stworzony to jakby wypełnianie Bożego dzieła wobec siebie samego. W końcu to właśnie Bóg - jak nikt inny - nas akceptuje, kocha, podziwia, cieszy się nami, jest z nas dumny bez względu na rzeczywisty stopień naszych osiągnięć.

Jednak dobre myśli na swój temat to tylko połowa szczęścia. Druga bierze się z fundamentalnej postawy wobec innych ludzi i otoczenia pozwalającej na jakąkolwiek współpracę i współdziałanie - postawy zaufania. Jeśli jesteś w stanie ufać ludziom to nie tylko dajesz świadectwo swojej dobrej i przyjaznej postawy wobec nich, ale też wypełniasz Boży zamysł wobec nich, a przez to zapewniasz swojemu sercu pokój, bez którego nie można być szczęśliwym.